• Start
  • Firma
  • Galeria
  • Kontakt
  • Cennik
  • Zaufali nam
  • Scenariusze
  • Lokalizacje
  • Atrakcje

Menu

  • Start
  • Firma
    • Cennik
    • Referencje
    • Zaufali nam
    • Napisali o nas...
    • Nasze scenariusze
    • Lokalizacje
    • Dodatkowe atrakcje
    • Serwis
  • O nas
    • Nasz Team
  • Galeria
    • 2006 r.
    • 2007 r.
    • 2008 r.
    • 2009 r.
  • Filmy
  • Szukaj
  • Kontakt

Newsletter

Indywidualny link do rezygnacji z subskrypcji jest przesyłany w emailu przy zamawianiu subskrypcji. Jeśli skasowałeś/aś tego e-maila, napisz do nas (strona Kontakt)...

Trudna jazda po rondach

Tekst: Jerzy Bitner (tygodnik motor, http://motoryzacja.interia.pl/motor/)
Zdjęcie i rysunki - http://interia.pl



Zasady ruchu na rondach budzą wśród kierowców, instruktorów i egzaminatorów liczne kontrowersje. Oto najważniejsze reguły, które warto znać.

Skrzyżowania o ruchu okrężnym czyli tzw. ronda budowane są po to, by zmniejszyć zagrożenie kolizją w miejscu przecinania się kierunków ruchu i zapewnić większą płynność jazdy.

Ronda z pewnością te oczekiwania spełniają, ale przepisy ruchu drogowego odnoszące się do jazdy po nich pozostają niestety daleko w tyle za rzeczywistością. W prawie o ruchu drogowym nie ma nawet definicji ronda!

Sytuacja ta powoduje, że wykształciło się niestety wiele teorii dotyczących jazdy po takich skrzyżowaniach. Najgorsze jest jednak to, że wielu kierowców stosuje w praktyce swoje nieprawidłowe teorie lub nie wie, kto w danej sytuacji ma pierwszeństwo. Dotyczy to zwłaszcza skomplikowanych rond o kilku pasach ruchu.

Wybraliśmy kilka rond, po których jazda może sprawiać kłopot.

Rondo z sygnalizacją świetlną i ruchem tramwajowym

Na rondzie z sygnalizacją świetlną tramwaj jest "uprzywilejowany". Jeżeli ma zielone światło, to ma pierwszeństwo. Nie jest istotne, czy tramwaj skręca, czy jedzie prosto przez rondo. Jest zasadnicza różnica pomiędzy rondem a tradycyjnym skrzyżowaniem. Na skrzyżowaniu skręcający tramwaj musi ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym prosto.

W sytuacji na rysunku pojazd czerwony i żółty ustępują pierwszeństwa skręcającemu w prawo tramwajowi. Pojazd żółty po przejechaniu prze tory musi się zatrzymać, bo ma czerwone światło. Pojazd niebieski też musi ustąpić pierwszeństwa tramwajowi, jeżeli zamierza poruszać się dookoła ronda, ponieważ ma czerwone świtało tuż przed torami.

Rondo bez sygnalizacji świetlnej z ruchem tramwajowym

Na rondzie bez sygnalizacji świetlnej (ale ze znakiem "ustąp pierwszeństwa") tramwaj wjeżdżający na rondo ustępuje pierwszeństwa pojazdom już znajdującym się na rondzie. A zatem tramwaj ustępuje pierwszeństwa żółtemu samochodowi. W tym przypadku pojazd szynowy jest traktowany w taki sam sposób jak inne auta wjeżdżające na rondo, czyli musi czekać na możliwość dalszej jazdy.

Po wjechaniu na centralną wyspę tramwaj nabywa pierwszeństwa i to niezależnie od tego, czy jedzie prosto, czy skręca. Samochód pomarańczowy ustępuje więc pierwszeństwa tramwajowi zjeżdżającemu z wyspy ronda. Podobnie żółty samochód, który wcześniej miał pierwszeństwo, teraz będzie musiał ustąpić pierwszeństwa skręcającemu tramwajowi, który zjeżdża z ronda.

Rondo bez sygnalizacji świetlnej

Pojazdy wjeżdżające na rondo napotykają z reguły znak "Ustąp pierwszeństwa". Oznacza to, że przed wjechaniem na obwiednię kierujący nimi muszą ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom poruszającym się po rondzie.

Zasady zmiany pasa na rondzie są takie same, jak na każdej innej drodze. Zmieniając pas ruchu trzeba ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się pasem, na który zamierza się wjechać.

Wiele kontrowersji wzbudza opuszczanie ronda. Manewr powinien być wykonywany ze skrajnego prawego pasa ruchu. A jeżeli skręcamy z lewego pasa (tak jak żółty pojazd) musimy wjechać najpierw na prawy pas ruchu.

Rondo z sygnalizacją świetlną i strzałkami kierunkowymi

Zasady jazdy po rondzie zmieniają się diametralnie, jeśli ruch na nim kierowany jest sygnalizacją świetlną i strzałkami kierunkowymi. Na rondzie z sygnalizacją strzałki kierunkowe ściśle wskazują, z których pasów można skręcać. Nie ma więc swobodnej jazdy po rondzie, gdyż ruch poprzeczny zatrzymywany jest przez sygnalizatory i nie ma możliwości dowolnego zmieniania pasów ruchu. Np. pojazd niebieski może w takiej sytuacji jechać prosto ze środkowego pasa ruchu na rondzie, nie wolno mu natomiast skręcić w lewo.

Na rondzie z sygnalizacją świetlną znak "Ruch okrężny" ma znaczenie czysto informacyjne i wskazuje tylko, że na skrzyżowaniu istnieje centralna wyspa.

Zmieniony: czwartek, 19 sierpnia 2010 17:33
 
Serwis

Od 1 sierpnia 2010 roku uruchamiamy serwis dla quadów i skuterów w zakresie napraw pogwarancyjnych i przeglądów okresowych, w skład których wchodzić będzie także konserwacja i naprawa elementów zawieszenia, układu hamulcowego, czy wymiany płynów.

Dla tych, którzy mają problemy z elementami karoserii swoich bolidów, pomożemy w naprawie i konserwacji powierzchni plastikowych.

Jako usługę dodatkową, wprowadzamy możliwość odbioru pojazdu od klienta, gdzie za dopłatą zabierzemy i dostarczymy sprzęt wg wskazanego przez klienta adresu. Na czas naprawy nasi stali klienci otrzymają od nas pojazd zastępczy.

Zmieniony: czwartek, 08 lipca 2010 09:39
 
Wyprawy i turystyka quad'owa

Od wielu miesięcy “atakują” nas klienci, którzy są zainteresowani nie tylko jazdą po torze, która być może jest wymagająca kondycyjnie, ale dla wielu dosyć szybko staje się nudna. Klienci coraz bardziej “zapinają się” na dłuższe wyprawy, na których mają więcej czasu na zapoznanie się ze sprzętem i opanowanie techniki jazdy w bardziej zróżnicowanym terenie. Wyprawa, to także turystyka. Poznawanie nowych miejsc, zwiedzanie z siedzenia quada, wdychanie zapachu dogrzewającego się w słońcu zboża – każdemu przypominają się wtedy młodzieńcze wakacje na wsi. Nie jeden dziwi się, że 30 km w prostej linii od stolicy Polski znajdują się wsie, które w całości zbudowane są z drewnianych chałup, a drogi w czasie śniegów, roztopów, czy deszczy - są całkowicie nieprzejezdne – za wyjątkiem oczywiście ciągników, quadów i samochodów terenowych.

Wychodząc na przeciw naszym stałym i przyszłym klientom rozwijamy działkę, na której znamy się najbardziej – wyprawy. Już teraz posiadamy ponad 500 km tras w okolicach południowej Warszawy. W sumie po całym terytorium kraju mamy ponad 3000 km tras, które przerywane od czasu do czasu asfaltami – pozwalają na spokojną off-road'ową jazdę czterokołowcem. Dzienna wyprawa może trwać od trzech, do kilku godzin (od 40 do 230 km). Grupy mogą liczyć nawet 10 pojazdów, jednak ze względów bezpieczeństwa najlepszą mobilnie i najszybszą grupą jest zestawienie 4 quadów. Dodatkowo do każdej jadącej ekipy przyporządkowani są dwaj instruktorzy przewodnicy, to oni odpowiadają za prowadzenie trasy, pilnowanie zasad i quadowej etykiety, oraz za rozwiązywanie podstawowych problemów na trasie. Przy większych grupach i trasach porusza się w pobliżu samochód, który zabezpiecza logistycznie całą wyprawę. W zależności od budżetu, ma na pace zapasowego quada, albo oferuje miejsce odpoczynku, dla tych, którzy nie dają rady dalej jechać (tacy też się zdarzają).

Jakie są koszty? Koszty są akceptowalne przez każdego, który zanim kupi quada, lub jako substytut zakupu, woli spróbować, pojeździć dla relaksu. Szczegóły znajdziecie wkrótce w naszym cenniku.

Pamiętajcie, że trasy którymi my się poruszamy są to drogi publiczne, czasami nie przejezdne, ale nadal drogi, po których można legalnie jeździć pojazdami samochodowymi. Z uwagi na bliskość aglomeracji miejskich i masowe “przesiedlenia” rodowitych mieszczan na wieś, zdarza się, że drogi polne “z dnia na dzień” stają się drogami asfaltowymi. Nie możemy też unikać samych asfaltów – są one integralną częścią infrastruktury drogowej w Polsce. Nasze quady są zarejestrowane, a od uczestników oczekujemy posiadania imiennego ważnego prawa jazdy.

Wyprawy oraz krajowa i zagraniczna turystyka na czterokołowcach to przyszłość – zapraszamy na nasze trasy.

Zmieniony: czwartek, 24 czerwca 2010 17:52
 
Łęczna - maj 2010 r.

Lubelszczyzna jest piękna. Szczęściem dla mnie okolice Łęcznej to moje rodzinne strony. Urodzony w Świdniku, mający swoje korzenie w lubelskiem, zawsze tęsknię za tamtymi rejonami. Od zawsze kojarzę tereny te z wakacjami, z polami chmielowymi, z Perłą Lubelską, z sianokosami, z pokręconą jak świński ogon rzeką Wieprz, z pierwszymi miłościami, niezpomnianymi przygodami z bratem Grześkiem, nocami spędzonymi na CB, nauce gry na gitarze, czy też z wieczornymi opowieściami dziadka Władka o czasie wojny i powojennej rzeczywistości tamtych stron. Takich fundamentów nie jest w stanie zburzyć nikt. Trębaczów, choć oddalony ode mnie prawie 200 km, nigdy nie pozwala o sobie zapomnieć.

Tym bardziej cieszy mnie fakt, że na tamtych terenach są ludzie i urzędnicy, którym nie są obce sporty motorowe. Którzy dbają o rozwój regionu, miasta oraz młodej społeczności. Dając przykład i szansę młodym nie skazujecie ich na budkę z piwem, pokazujecie wzorce i dajecie możliwości. Tym bardziej cieszy mnie kolejny fakt, że w jakiś sposób pętla mego życia zatacza krąg i pośrednio mam możliwość "być" tam i czerpać pozytywne emocje, z tego że zawodnik którego wspieramy, po raz kolejny staje na podium zawodów w Łęcznej.

29.05.2010 Łęczna (sobota)

W ostatni weekend Robert wykręcił w Łęcznej 6. czas treningowy. W 1. wyścigu pierwszy wystartował. Pierwszy wszedł w 1. zakręt i tak już zostało do samej mety. W 2. wyścigu od startu z maszyny startowej do końca biegu powtórka z pierwszej rundy. Nie oddał pozycji nr 1. Z sobotnich startów Kret był zadowolony, ponieważ były na prawdę udane. Z sytuacji z Rzeszowa, gdzie Robert przespał obydwa starty, nie było ani śladu. Bardzo skoncentrowany zawodnik na lubelszczyźnie dał radę. W klasyfikacji generalnej Robert po sobocie skompletował 50 pkt. i oczywiście zajął 1. miejsce.

30.05.2010 Łęczna (niedziela)

Na treningu Robert był drugi, zaraz za Tomkiem Basiakiem. Najlepiej, niech on sam opowie, jak było... "1 wyścig - start z maszyny, wszedłem w zakręt 3. Skupiłem się na zawodniku przede mną, by go zaraz wyprzedzić. Kolejnego zawodnika z Rzeszowa na Yamasze goniłem aż 2 okrążenia. Później to już była samotna jazda do mety na czele "peletonu". 2 wyścig - start podobnie. Tu się troszkę działo. Musiałem się ratować na skutek wywrotki mojego kolegi Tomka Basiaka. Jak później oceniliśmy, w pierwszym zakręcie Tomek przestraszył się prędkości ze startu i w zakręcie zablokował tylnie koło, co spowodowało uślisk motocykla i wywrotkę - zaraz przede mną. W tej sytuacji musiałem popuścić tempo, co mnie znacznie opóźniło. Najpierw stoczyłem walkę o 2 miesce z zawodnikiem na Hondzie i udało się. Potem goniłem zawodnika na Yamasze - Kamila Kustosza. Nie mając dobrego trzymania w lewej dłoni - z powodu zbyt mocnego odcisku - musiałem odpuścić, zwłaszcza że wiedziałem, że zawodnik przede mną nie zagraża mi w niedzielnych zawodach. Chociaż bardzo chciałem zebrać komplet niedzielnych 50 pkt - to nie udało się. Za to po 2 dniach, na okręgowych mistrzostwach Lubelszczyzny, zebrałem 97 pkt.

Obecnie Robert Szymański prowadzi w klasie OPEN C. Zawodnicy potwierdzają, że tor był bardzo dobrze przygotowany (nawierzchnia, oznakowanie). Pogoda, kibice i organizatorzy - oczywiście dopisali. Następne zawody cyklu Otwartych Mistrzostw Lubelszczyzny odbędą się 20 czerwca 2010 roku - prawdopodobnie w Zamościu, na co w imieniu zawodników i organizatorów - zapraszamy.

Zapraszamy do odwiedzenia galerii: [ Robert "KRET" Szymański ]

Zmieniony: piątek, 04 czerwca 2010 19:02
 
II Memoriał im. Andrzeja Czyżowskiego - zawody MX Rzeszów

W weekend majowy jedni grillują - a inni jeżdżą. Robert postanowił pojechać na zawody. II Memoriał im. Andrzeja Czyżowskiego w Rzeszowie odbywał się na bardzo dobrze przygotowanym torze. Na 25 minutowym treningu zapoznawczo-czasowym Kret "wykręcił" 5 czas.

1. wyścig. Wjazd na maszynę startową, oczekiwanie na sygnał i nieudany start. Robert pretensje może mieć tutaj tylko do samego siebie. Ale jak do tej pory pokazuje życie, Kret zdecydowanie lepiej jedzie, kiedy goni czołówkę - ma motywację i nie musi oglądać się za siebie. W połowie długości toru był już 4. Po przejechaniu całego okrążenia 3, jadąc bez tylnego hamulca (zgubił klocki na trasie) na tej pozycji dojechał już do mety.

2. wyścig. Potrzebna była rehabilitacja na starcie. Pełna koncentracja i udało się. Chociaż start był bardzo dobry, to po nagłej ulewie tor zmienił się w lodowisko (nawierzchnia toru to twarda glina - jak sucho jest twardo jak na betonie, jak tylko popada - mamy ślizgawkę). W pierwszy zakręt wszedł pierwszy - potem już tylko parcie na bezbłędną jazdę. Jadąc w klasie "C Amator" Robert pokazowo skakał 30 metrową hopę, co jak się później okazało, znacznie dodawało mu przewagi nad rywalami. Jak to zwykle u Kreta bywa, znaczna przewaga nad resztą "peletonu" w jednym nieudanym zakręcie zmieniła się w kolejne gonienie za czołówką. Podczas wywrotki na ostrym nawrocie i problemami z odpaleniem motocykla wyprzedziło go dwóch zawodników: na Hondzie i na KTMie. Brudne i śliskie rękawiczki wcale nie pomagały w jeździe. Niestety nie udało się dogonić Hondy. Robert w drugim biegu zajął 2 miejsce. W klasyfikacji generalnej Robert zajął pewną pierwszą pozycję.

Zapraszamy do odwiedzenia galerii: [ Robert "KRET" Szymański ]

 
KRET nadal w formie

Sochaczew 11.11.2009r. Czas kwalifikacyjny - 2. Zawody w Sochaczewie to była istna szkoła przetrwania. Warunki były bardzo ciężkie, wręcz męczące. Kretowi ogólnie jechało się dobrze, ale pod presją czasu popełnił niestety dwa błędy, które skutkowały wywrotką. Na szczęście nie było dużych strat w pozycji, cały czas nadrabiał i wracał do czołówki. W pewnym momencie został prawie rozjechany przez jakiegoś zawodnika na YAMASZE. Uderzony w bok tylnego koła przewrócił się, a na niego poleciał motocykl sprawcy zderzenia. W tym wypadku Robert nie mógł podnieś swojego motocykla, bo na nim leżała maszyna wspomnianego zawodnika. Kret dosłownie w nerwach wyrwał z błota motocykl zawodnika, a dopiero potem próbował dźwignąć swoja maszynę. Wklejona w błoto Yamaha Kreta spawiła wiele problemów. Kiedy udało się ją podnieść, strata czasu była już ogromna, jeszcze kwestia odpalenia i rozpoczęła się ponowna gonitwa. Po tej akcji Robert jechał szybko, ale kontrolnie do przodu i bardzo zachowawczo. Ostatecznie uplasował się na II miejscu, zaraz za Wacławem Chrabelskim na Kawasaki.

14.11.2009r - Lublin . Mistrzostwa Lubelszczyzny - VI eliminacja i zarazem ostatnia w tym roku. Czas Kwalifikacyjny - 2. Relacja Kreta: 1 wyścig - start z maszyny, wyjście w pierwszy zakręt, jestem 2, tuż przede mną zawodnik na Kawasaki. Jechałem tak zanim przez 2 okrążenia czekając na jego błąd i tak się stało. Popełnił błąd na wyskoku i przy lądowaniu musiał popuścić, więc wykorzystałem to i go wyprzedziłem. Darłem do przodu zwiększając przewagę nad rywalami. Ostatnie 2 kółka to jazda na totalnym luzie. 2gi wyścig - start z maszyny startowej nie poszedł mi tak dobrze, jak w pierwszym biegu. W pierwszym zakręcie byłem 5 i goniłem. Trochę się działo i wskoczyłem na 3 pozycję. Walczyłem z zawodnikiem na Kawasaki (Piotrek Mirek) - jeździłem w koło czekając na jakiś błąd przeciwnika, aby go wyprzedzić. Do samej mety (niestety dla mnie) nie popełnił żadnych technicznych błędów i ostatecznie uplasowałem się na 3 miejscu w 2 wyścigu . W generalce zająłem 1 miejsce. Po zawodach wypad z toru do Naturalias Spa w Lublinie, gdzie było wręczenie nagród i rozdanie pucharów. Później bankiet połączony z dyskoteką do białego rana - super organizacja cyklu imprez. Dziekuję.

Zapraszamy do odwiedzenia galerii: [ Robert "KRET" Szymański ]

Zmieniony: wtorek, 17 listopada 2009 20:42
 
CrossCountry Kurdwanów
wtorek, 08 września 2009 20:57

CrossCountry w Kurdwanowie pod Sochaczewem, odbywający się 06.09.2009r, przyniósł kolejne zwycięstwo dla sponsorowanego przez nas zawodnika. Robert zajął w nim kolejne w swojej karierze 1. miejsce. Był to jednocześnie jego debiut w tego rodzaju wyścigu. 1,5-godzinną jazdę w siodle "umilał" tor o długości około 4 km z wyznaczonym miejscem przejazdu przez kłody. Przeszkody na odcinku o łącznej długości 50 m wymagały dużej techniki jazdy. "KRET'owi" ten odcinek nie sprawił żadnych trudności, chociaż zabierał mu, jak twierdzi, dużo sił. Dzięki "Kowalowi" - Piotrkowi K. tankowanie odbywało się sprawnie i nie powodowało żadnych strat w czasie. Podziękowania dla "Kowala", Marty i Wojtka... za pomoc i kibicowanie...
Zapraszamy do odwiedzenia galerii: [ Robert "KRET" Szymański ]

Zmieniony: wtorek, 08 września 2009 21:05
 
Quad dla dzieci – Keeway ATV 50

Wychodząc na przeciw potrzeb naszych klientów wprowadzamy czterokołowca dla dzieci: Keeway ATV 50.

Jest to stosunkowo mały, ale jednocześnie duży, jak na quada dla dzieci pojazd, wyposażony w mocny silnik dwusuwowy. Quad seryjnie ma zamontowane dwie zrywki bezpieczeństwa pozwalające rodzicowi, opiekunowi, czy instruktorowi unieruchomić go. Również w przypadku zejścia dziecka z pojazdu – silnik gaśnie. Quad posiada także blokadę gazu. Bezpieczna prędkość pojazdu dla dziecka początkującego może zostać ograniczona nawet do 4 km/h. Bardziej zaawansowany adept sztuki quadowej może rozpędzić quada nawet do 45 km/h.

Wprowadzany przez nas Keeway posiada homologację i jest zarejestrowany. Można poruszać się nim po drogach publicznych. Pojazd cechuje bardzo wysoka kultura pracy, jakość oraz stosunkowo niskie zużycie paliwa. Quad jest jednoosobowy i może przewozić osobę i ładunek do 110 kg. Masa własna quada to 120 kg.

Proponujemy miłośnikom quadów, także tym, których pociechy zaczynają się czterokołowcami interesować, wynajem pojazdu z instruktorem albo do własnego użytku. Wyprawa quadami z dzieckiem dostarcza wielu pozytywnych wrażeń i bazując na przygodzie buduje relacje pomiędzy rodzicem a dzieckiem.

SSQuad.pl dysponuje własnym terenem z wyznaczonymi trasami do jazdy, gdzie Wasze dziecko będzie nauczone bezpieczeństwa i techniki jazdy quadem, oraz zostanie zapoznane z urządzeniami zamontowanymi na pojeździe potrzebnymi w ruchu ulicznym.. Specjalnie dla Was oferujemy pełną rozmiarówkę kasków, gogle oraz inne ochraniacze.

Koszt jednej godziny jazdy wraz z instruktorem to 120 PLN brutto.
Koszt najmu quada na jedną dobę to tylko 400 PLN brutto.

Nie zwlekaj! Zanim kupisz dziecku pierwszego quada, sprawdź jego możliwości, zobacz, czy go to interesuje i oceń, czy na quada nie jest jeszcze za wcześnie. Zakup quada to bardzo prosta czynność, jednak dostosowanie go do potrzeb małego rider'a oraz zapewnienie mu bezpieczeństwa to już trudna, ale jakże ważna kwestia.

Zapraszamy do odwiedzenia naszej galerii: [ Quad dla dzieci – Keeway ATV 50 ]

 
Albertów 23.08.2009 r.

Tor w Albertowie był piaskowy, ale szybki. W pierwszym wyścigu nasz zawodnik nie miał za dużo do roboty. Od samego startu powiększał tylko swoją przewagę tak, żeby mu nikt już nie zagrażał. Jadąc do samej mety na pierwszej pozycji wygrał 1.bieg z duża przewagą nad rywalami. Drugi wyścig to już zacięta walka z zawodnikiem na Kawasaki. Już od pierwszego zakrętu wiadomo było, że będzie ciężko utrzymać pozycję w tym biegu. Tak też się stało, KRET dojechał do mety na miejscu drugim. Walka była zacięta, ale nie udało się. Jakkolwiek w generalce KRET uplasował się na 1 miejscu w Albertowie. GRATULUJEMY !!!
Zapraszamy do odwiedzenia galerii: [ Robert "KRET" Szymański ]
PS. Zdjęcie pochodzi z portalu www.zawodymx.pl i stanowi własność intelektualną autora.

Zmieniony: wtorek, 08 września 2009 20:56
 
Rumunia dla Firm

Jeżeli szukasz ciekawej propozycji na organizację wyjazdu motywacyjnego dla swojego zespołu, powinieneś zdecydować się na turystykę off-road'ową w Rumunii.

SSQuad.pl proponuje imprezę skierowaną dla nietuzinkowych osób o otwartym spojrzeniu na świat. Ludzi, którzy gotowi są na spanie na łonie przyrody, zażywanie kąpieli w zimnych górskich strumieniach i czerpaniu energii z kolejnych zdobywanych kilometrów w górach.

Off-road połączony z turystyką pozwoli na długo niezapomniane przeżycia. Dla mniej “odpornych na warunki zewnętrzne” osób oferujemy stałą bazę noclegową w przyzwoitym standardzie.

Chcesz wiedzieć więcej – napisz: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Zapraszamy do odwiedzenia naszej 4-ro częściowej galerii: [ Rumunia 2009 ]

Zmieniony: środa, 19 sierpnia 2009 14:22
 
QuadoBus

UWAGA OGŁOSZENIE :)

W trosce o Wasze bezpieczeństwo, komfort i relaks oraz idąc za Waszymi potrzebami mam następującą propozycję.
Uruchamiamy QuadoBus.

QuadoBus – Cóż to takiego?

Wielu z Was udając się na rajd boryka się z problemem, kiedy wyjechać, z kim jechać, jak podzielić koszty. Wiadomo, dobre imprezy coraz droższe, do tego nocleg, wyżywienie, paliwo na dojazd i czas zmarnowany za kółkiem. Człowiek jedzie prosto z pracy, spędza dwa dni w terenie, w trakcie integracja a tu jeszcze powrót do domu, a z domu prosto do pracy. Nie idzie jak wypocząć, odprężyć się, czy wyluzować. Życie w ciągłym biegu...

Oferujemy Wam dojazd na każdą imprezę w Polsce, w komfortowych warunkach, gdzie podróżujecie razem z Waszym sprzętem. W tej chwili dysponujemy transportem dla 4 osób i 4 quadów (krótkich). Bus jest prowadzony przez osobę niebiorącą udziału w rajdzie, dlatego będzie wypoczęta i będzie bezpiecznie Was wieść na imprezę i do domu.

Czytaj dalej…
 
Więcej artykułów…
  • Kilka słów od KRETA
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 6

FLM.pl - portal motocyklisty

Wyjątkowe

SSQuad.pl na YouTube cz. 1

Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Get Adobe Flash Player here

SSQuad.pl na YouTube cz. 2

Adobe Flash Player not installed or older than 9.0.115!
Get Adobe Flash Player here

SSQuad.pl, Powered by Joomla! and designed by SiteGround web hosting

Valid XHTML and CSS.